Capsule wardrobe - przegląd mojej szafy na wiosnę


Długo zastanawiałam się nad wprowadzeniem na bloga tematyki związanej z szafą i jej budowaniem, ale zawsze mnie coś blokowało. Nie znam się na modzie, wiele trendów zupełnie do mnie nie trafia lub podoba mi się tylko na kimś, a sama nie czuję się w nich dobrze. Od dawna staram się jednak sukcesywnie tworzyć swoją własną szafę kapsułkową, włączając do niej fasony, wzory i kolory w których czuję się naprawdę dobrze - ubrana, ale nie przebrana.


Szukając w internecie inspiracji związanych z szafą kapsułkową najczęściej trafimy na ubrania w kolorach bieli, czerni, beży i szarości. Biała koszula, beżowy trencz, czarne rurki i delikatne baleriny to chyba najpopularniejszy zestaw, kojarzony ze stylem paryżanek i chętnie wykorzystywany właśnie w szafach kapsułkowych. Tylko czy to oznacza, że tylko nosząc dość eleganckie zestawy w stonowanych kolorach, możemy sobie taką szafę stworzyć? Moim zdaniem nie. Dla mnie capsule wardrobe to taka szafa, w której mam jedynie takie ubrania, w których czuję się naprawdę dobrze, wygodnie i swobodnie oraz które pasują do wielu innych ciuchów, które posiadam.

Idealnym przykładem mogą być wspomniane czarne spodnie. Dla mnie to podstawa, którą zawsze muszę mieć w szafie. Pasują do każdej bluzki którą posiadam, świetnie wyglądają ze swetrami, kardiganem czy płaszczem w każdym kolorze. I w podobny sposób staram się wybierać rzeczy, które włączam do swojej szafy - nowa koszulka? Niech pasuje do co najmniej do kilku rzeczy, które już posiadam. Dzięki temu nie muszę się codziennie rano zastanawiać przez długi czas co z czym połączyć, bo po prostu wiele rzeczy ze sobą pasuje. Oczywiście proste fasony i stonowane kolory bardzo takie działania ułatwiają, jednak moim zdaniem również w szafie kapsułkowej jest miejsce na odrobinę szaleństwa, koloru czy mocniejszych wzorów. W końcu to rzeczy mają nam służyć i nie chodzi tutaj o odmawianie sobie wszystkiego czy zmienienia swojego stylu na siłę.

Co więc będzie stanowiło podstawę mojej szafy tej wiosny?


BAWEŁNIANE T-SHIRTY


Podstawa mojej szafy szczególnie w ciepłych miesiącach. Dość długo szukałam swojego stylu i na ten moment mogę śmiało powiedzieć, że najlepiej czuję się w dopasowanych dołach i luźniejszych górach. Dlatego też nie sięgam raczej po całkiem dopasowane bluzki, a zamiast tego wolę te lekko luźne. Jak widać największą słabość mam do tych w kolorze białym, choć lubię też delikatne grafiki czy napisy. Zdecydowanie jest to kategoria, w której przydałoby mi się małe uzupełnienie i jestem właśnie w trakcie szukania czegoś z dobrej jakości bawełny, co posłuży mi na dłużej niż sieciówkowe koszulki.


PASKI


Czy jest ktoś, kto ich nie lubi? Ja uwielbiam! Pasiasta bluzka i zwykłe rurki to jeden z moich ulubionych zestawów, w którym zawsze dobrze się czuję. Dodatkowo uważam, że paski dla wielu osób są po prostu bardzo twarzowe ;) Sama mam na ten moment bardzo podstawowe wersje: biało-granatową i biało-czarną, a do tego coś bardziej kolorowego w kolorze pudrowego różu. Myślę jeszcze o dokupieniu czegoś białego w czerwone lub burgundowe paski.

SPODNIE TYPU RURKI


Jak już wspomniałam, w przypadku dołów zdecydowanie najlepiej czuję się w fasonach, które są mocno dopasowane. W mojej szafie zawsze znajdzie się coś w kolorze dżinsu, bieli i czerni, Akurat w tej kategorii nie lubię udziwnień i każde próby odejścia pd tej reguły kończył się zwykle tym, że dane spodnie zalegały mi w szafie, nie noszone zbyt często. Dlatego też na ten moment nie wychodzę już pod tym względem poza moją strefę komfortu, a dzięki temu każde spodnie jakie posiadam w szafie, pasują idealnie do każdej jednej góry - do T-Shirtów, swetrów czy kardiganów. Ze względu na mój mały rozmiar mam dość spory problem, aby kupić coś co faktycznie będzie ładnie dopasowane (z pomocą przychodzi najmniejszy rozmiar spodni w Stradivariusie).


CIENKIE SWETRY I KARDIGANY


No oczywiście, że nie mogło ich zabraknąć ;) Jestem ogromną fanką swetrów i jak tylko zaczyna robić się cieplej, zamieniam te grube na cieńsze wersje lub luźniejsze kardigany, które są idealne do prostych koszulek czy topów. W przypadku swetrów staram się zwracać uwagę na ich skład i wybierać te, które nie mają zbyt dużo sztucznych dodatków. Wełna merino, kaszmir, wiskoza czy bawełna sprawdzają się na wiosnę idealnie! Tego typu materiały nie są jednak zbyt tanie, dlatego polecam Wam ogromnie zaglądać na Vinted, Olx czy do second handów i tam szukać ubraniowych perełek. Swetry które widzicie powyżej, w większości są właśnie moimi zakupami z drugiej ręki ;)


WIOSENNE SPÓDNICZKI


Moje nowe zauroczenie - spódniczki marki Laurella, które poznałam w zeszłym roku. Piękne wzory i bardzo ładnie uszyte modele, które będą robiły całą stylizację. Wyglądają świetnie ze zwykłym T-Shirtem, oversizenwym swetrzyskiem czy zwykłym topem i kardiganem czy dżinsową kataną. Na ten moment w swojej szafie mam już 4 sztuki - pierwszą kupiłam w zeszłym roku, dwie udało mi się odkupić na Vinted, a najnowsza ze zdjęć to mój prezent imieninowy. 

Niedawno udało mi się również upolować spódnicę maxi w kolorze pudrowego różu ze starej kolekcji marki Mle Collection. Chodziła za mną już długi czas, jednak od dawna nie jest już dostępna i straciłam już nadzieję... aż tu znowu poszczęściło mi się na Vinted ;) Niestety zanim zacznę się nią cieszyć, będzie musiała trafić do krawcowej bo jest trochę za długa. Ale jestem pewna, że będzie hitem tej wiosny i lata! Genialnie wygląda z najzwyklejszym T-Shirtem w białym czy szarym kolorze i zwykłymi trampkami. 
PS. Czy tylko ja uwielbiam, gdy spódniczka posiada kieszenie?


PŁASZCZ I DODATKI


Na koniec jeszcze przyda się z pewnością jakieś okrycie wierzchnie. Po raz kolejny jest to zakup z drugiej ręki - cienki, wełniany płaszcz w jodełkę. W przypadku płaszczy czy kurtek zawsze staram się wybierać uniwersalne wzory i kolory, tak żeby były jak najbardziej uniwersalne. Na cieplejsze dni idealne będzie też oczywiście dżinsowa katana (zapomniałam o niej podczas robienia zdjęć ;)).

Wiosną sezon na czapki jest już dla mnie zakończony, jednak ze względu na mocno wiejący wiatr, co ma ostatnio miejsce bardzo często, idealnym zamiennikiem jest dla mnie kaszmirowa opaska na głowę. Zakrywa uszy, dzięki temu minimalizuje pojawianie się u mnie bólu głowy po spacerze podczas mocnego wiatru. Klasyczna torebka w karmelowym kolorze ze złotymi dodatkami to dla mnie rzecz całoroczna. Do tego klasyczny zegarek na skórzanym pasku i złota biżuteria. Totalnie moje klimaty!

Tak jak wspomniałam na początku - nie znam się na modzie i nie mam zamiaru udawać, że jest inaczej ;) Staram się jednak tworzyć swoją szafę świadomie, wybierając takie rzeczy, w których czuję się dobrze, a przy tym które będą dobrej jakości i posłużą mi na długi czas. Staram się wybierać coraz częściej marki polskie lub dawać ciuchom drugie życie, kupując z drugiej ręki. Większość raczy które Wam tu pokazałam mam już w szafie dłuższy czas, nie są to aktualne kolekcje, ale być może znajdziecie w tym poście choć trochę inspiracji.

Jestem bardzo ciekawa jak wygląda wiosenna wersja Waszej szafy! Styl minimalistyczny, czy może więcej aktualnych trendów modowych?

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.